avalw news
Katarzyna WójcikKatarzyna WójcikVIEW PROFILE →

Cyfrowy pracownik z Polski: jak startup Viktor zebrał rekordowe 75 milionów dolarów

tech2026-09-01 · 3 min read · 1 reads

Warszawski startup Viktor, tworzący cyfrowego pracownika opartego na sztucznej inteligencji, pozyskał 75 milionów dolarów w największej rundzie serii A w historii polskich firm technologicznych. Rundę poprowadził fundusz Accel.

Polski ekosystem technologiczny od lat rośnie w siłę, ale co jakiś czas pojawia się wydarzenie, które wyznacza zupełnie nowy poziom ambicji. Właśnie taki moment nastąpił za sprawą startupu Viktor, który zdołał przyciągnąć uwagę największych światowych inwestorów i wywołać spore poruszenie.

Firma, której korzenie sięgają Warszawy, zajmuje się tworzeniem tak zwanego cyfrowego pracownika opartego na sztucznej inteligencji. To rozwiązanie, które ma nie tyle wspierać człowieka w pojedynczych zadaniach, ile samodzielnie wykonywać całe fragmenty codziennej pracy wewnątrz firm.

Rekord na polskim rynku

Najważniejszą informacją jest oczywiście sama skala pozyskanego finansowania. Według doniesień, startup Viktor zebrał w rundzie serii A imponujące 75 milionów dolarów, co odpowiada kwocie rzędu 274 milionów złotych, przyciągając przy tym kapitał od czołowych światowych funduszy.

Ta liczba robi wrażenie nie tylko sama w sobie. Jak podano, jest to największa runda serii A w całej dotychczasowej historii polskich firm technologicznych, a dla porównania warto dodać, że słynne dziś ElevenLabs pozyskało na tym samym etapie rozwoju jedynie 19 milionów dolarów.

Czym właściwie jest Viktor

Viktor to oparty na sztucznej inteligencji cyfrowy pracownik, który integruje się z narzędziami takimi jak Slack czy Microsoft Teams.
Viktor to oparty na sztucznej inteligencji cyfrowy pracownik, który integruje się z narzędziami takimi jak Slack czy Microsoft Teams.

Sercem całej firmy jest jej flagowy produkt, czyli inteligentny agent działający niczym wirtualny współpracownik. Według doniesień, Viktor potrafi zintegrować się z popularnymi narzędziami pracy, takimi jak komunikatory Slack czy Microsoft Teams, wpasowując się w już istniejące procesy firm.

Jego możliwości nie kończą się jednak wyłącznie na kilku aplikacjach. Zgodnie z dostępnymi informacjami, system łączy się z ponad trzema tysiącami różnych narzędzi, w tym z takimi usługami jak Stripe, Notion, Google Ads czy GitHub, co czyni go wyjątkowo wszechstronnym cyfrowym asystentem.

Błyskawiczny wzrost

Tempo, w jakim rozwija się ten startup, jest równie niezwykłe co sama runda finansowania. Według doniesień, firma wystartowała dopiero w lutym 2026 roku, a mimo to w ciągu zaledwie dziesięciu tygodni zdołała pozyskać ponad dwa tysiące klientów z całego świata, co samo w sobie jest ewenementem.

Równie szybko rosły także jej przychody. Jak podano, w tym samym okresie dziesięciu tygodni startup osiągnął powtarzalne roczne przychody na poziomie około 15 milionów dolarów, co jest wynikiem niezwykle rzadko spotykanym u tak młodej i dopiero raczkującej firmy technologicznej.

Twórcy z doświadczeniem

Za tym spektakularnym sukcesem stoją konkretni ludzie z naprawdę solidnym zapleczem. Według doniesień, jednym z założycieli firmy jest Polak Fryderyk Wiatrowski, doceniony między innymi na prestiżowej liście trzydziestu zdolnych osób przed trzydziestym rokiem życia z 2024 roku.

Nie jest on jednak w tym ambitnym przedsięwzięciu sam. Jak podano, jego wspólnikiem został Niemiec Peter Albert, a co ciekawe, obaj panowie zdobywali wcześniej cenne doświadczenie zawodowe jako inżynierowie w koncernie Meta, zanim ostatecznie zdecydowali się na własną firmę.

Kto zainwestował

O sile tego projektu świadczy również sama lista nazwisk, które postanowiły go wesprzeć finansowo. Według doniesień, całą rundę poprowadził renomowany, kalifornijski fundusz Accel, znany z wielu wcześniejszych, wyjątkowo udanych inwestycji w głośne firmy technologiczne z całego świata.

W gronie inwestorów nie zabrakło też innych, znaczących graczy z branży. Zgodnie z dostępnymi informacjami, w rundzie wzięli udział między innymi Bek Ventures, Kaya VC oraz Inovo VC, a wśród aniołów biznesu znaleźli się nawet współzałożyciele tak znanych firm jak Slack czy Instacart.

Co to oznacza dla polskiej sceny

Historia Viktora to jednak coś znacznie więcej niż tylko pojedyncza, choć imponująca runda finansowania. Pokazuje ona wyraźnie, że polscy przedsiębiorcy są dziś w stanie budować produkty, które od pierwszego dnia konkurują na globalnym rynku i przyciągają najbardziej wymagających inwestorów.

Czy tak młodej firmie uda się utrzymać to zawrotne tempo, pokażą dopiero kolejne miesiące i lata. Jedno jest jednak pewne, sukces Viktora już teraz stał się kolejnym mocnym dowodem na to, że polska scena sztucznej inteligencji wkroczyła w zupełnie nową, znacznie dojrzalszą fazę rozwoju.

Katarzyna Wójcik
Stay updated
Katarzyna Wójcik
Subscribe to get an email whenever Katarzyna Wójcik publishes a new story. No spam, unsubscribe anytime.
Katarzyna Wójcik
WRITTEN BY THE AUTHOR
Katarzyna Wójcik
2026-09-01 · 3 min read · 1 reads
View profile →
VERIFY THIS STORY
ASK AI
MORE FROM Katarzyna Wójcik
Report this articlesupport@avalw.com