Katarzyna WójcikVIEW PROFILE →
Bielik, polski model AI z misją: milion pobrań, potężni sponsorzy i model rozwoju rodem z Linuksa
Bielik, rozwijany przez fundację SpeakLeash, stał się jednym z najważniejszych polskich projektów sztucznej inteligencji. Model osiągnął milion pobrań, obsługuje 30 języków i zyskał wsparcie takich firm jak InPost, EY czy Google Cloud.
Na polskiej scenie sztucznej inteligencji obok rządowego projektu PLLuM wyrasta drugi, równie ważny gracz. Mowa o modelu Bielik, który powstaje jako inicjatywa oddolna i społecznościowa. Rozwijany przez fundację SpeakLeash przy wsparciu superkomputerów Cyfronet AGH, Bielik stał się jednym z najważniejszych polskich projektów open source w obszarze sztucznej inteligencji, budując realną alternatywę dla rozwiązań światowych gigantów.
Milion pobrań i wersja 3.0
Sukces projektu najlepiej obrazują konkretne liczby. Bielik osiągnął już imponujący próg jednego miliona pobrań, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu ze strony użytkowników. Jego najnowsza odsłona, oznaczona jako Bielik 3.0, obsługuje aż 30 języków naturalnych. Warto podkreślić, że model ten dysponuje 11 miliardami parametrów, co stanowi rozsądny kompromis między wydajnością a wymaganiami sprzętowymi.
Społecznościowy model rozwoju
Za rozwojem Bielika stoi niewielki, ale niezwykle zaangażowany zespół. Jak wyjaśnia współzałożyciel projektu SpeakLeash, Sebastian Kondracki, trzon zespołu stanowi około siedmiu osób z dostępem do mocy obliczeniowej niezbędnej do trenowania modelu. Wspiera ich kolejnych około 50 wolontariuszy odpowiedzialnych za oprogramowanie, kwestie prawne i promocję, a społeczność na platformie Discord liczy już 4 tysiące członków.
Filozofia projektu jest szczególna i wyraźnie odróżnia go od komercyjnych konkurentów. Bielik udostępniany jest na otwartej licencji Apache 2.0, umożliwiającej wykorzystanie komercyjne. Sebastian Kondracki podkreśla, że model działa na zasadach podobnych do systemu Linux, co pozwala osiągnąć więcej dzięki tworzeniu spółek typu spin-off. Twórcy stanowczo deklarują przy tym, że Bielik w żadnym wypadku nie jest na sprzedaż.
Lokalne wdrożenie jako kluczowa przewaga

Jedną z najważniejszych przewag Bielika pozostaje możliwość jego lokalnego uruchamiania. Oznacza to, że organizacje mogą korzystać z modelu bez konieczności przekazywania swoich danych do zewnętrznych chmur obliczeniowych. Dla wielu podmiotów, szczególnie w sektorach regulowanych, takich jak bankowość, ochrona zdrowia, administracja publiczna czy wojsko, ta cecha ma absolutnie kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa.
Praktyczne zastosowania modelu są już dziś imponujące. Przykładowo, Bank Pekao wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy 1,5 miliona dokumentów kwartalnie oraz aż 5 milionów transakcji dziennie. Bariera wejścia jest przy tym relatywnie niska, ponieważ minimalny koszt odpowiedniej karty graficznej to około 15 tysięcy złotych, natomiast pełne wdrożenie zamyka się w kwocie przekraczającej 100 tysięcy złotych.
Potężni sponsorzy i Rada Biznesowa
Projekt zyskał ostatnio niezwykle silne wsparcie ze strony polskiego biznesu. Do Rady Biznesowej Bielika weszły znane postacie, a na jej czele stanął Rafał Brzoska, prezes InPostu. W gronie tym znaleźli się także Piotr Dorosz z firmy Deviniti, Magdalena Dziewguć z Google Cloud Poland, Marek Magryś z ACK Cyfronet AGH, Piotr Mieczkowski z fundacji Digital Poland oraz Katarzyna Starosławska z fundacji SpeakLeash.
Lista sponsorów projektu również robi wrażenie i stale się powiększa. Strategicznym patronem została firma InPost, a od początku listopada strategicznym sponsorem jest EY. Wsparcia udzielają także Beyond, Deviniti oraz Google Cloud. Rafał Brzoska zapowiedział, że sponsorzy będą wspierać finansowo całą społeczność oraz tworzenie ekosystemu przyjaznego dla powstających start-upów technologicznych.
To silne zaplecze biznesowe stanowi fundament dla dalszego rozwoju i międzynarodowych ambicji projektu. Twórcy Bielika nie kryją, że planują wyjście na rynki zagraniczne, a obsługa wielu języków ma być w tym kluczowym atutem. Model, który rozumie polski język, kulturę i kontekst, staje się jednocześnie narzędziem gotowym do konkurowania na znacznie szerszą, globalną skalę, co jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne.
Nowe projekty i ekspansja
Ekosystem Bielika nieustannie się rozrasta o nowe, wyspecjalizowane narzędzia. Jednym z nich jest Sójka, model dedykowany bezpieczeństwu, który wykrywa wulgaryzmy oraz mowę nienawiści. Powstaje również multimodalny projekt o nazwie Obywatel Bielik, wykorzystujący zdjęcia przekazane przez obywateli. Ponadto stworzono narzędzie ułatwiające zgodność z europejskim aktem o dostępności dla branży handlu elektronicznego.
Rozwój idzie w parze z ekspansją i budowaniem partnerstw. W ramach współpracy z firmą Beyond powstał projekt Gniazdo, którego celem jest przyspieszenie rozwoju projektów sztucznej inteligencji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Skalę zaangażowania biznesu dobrze ilustruje sam InPost, który prowadzi obecnie blisko 60 projektów opartych na sztucznej inteligencji, angażując w nie około 250 inżynierów.
Podsumowując, Bielik jest doskonałym przykładem na to, że Polska potrafi tworzyć konkurencyjne rozwiązania w dziedzinie sztucznej inteligencji, opierając się na sile społeczności i otwartego kodu. Połączenie niezależności technologicznej, troski o bezpieczeństwo danych oraz rosnącego wsparcia biznesowego sprawia, że polski orzeł ma realne szanse na to, by rozwinąć skrzydła również na rynkach zagranicznych.





