Katarzyna WójcikVIEW PROFILE →
Sztuczna inteligencja w polskim gamedevie: jak CD Projekt i inni wykorzystują AI, nie rezygnując z ludzkiej ręki
Polska od lat jest potęgą w produkcji gier. Teraz studia takie jak CD Projekt Red sięgają po sztuczną inteligencję do proceduralnego tworzenia światów i produktywności, jednocześnie odrzucając generatywne AI w Wiedźminie 4. Analiza trendu.
Kiedy mówimy o polskiej sztucznej inteligencji, najczęściej wracamy do rodzimych modeli językowych, chmurowych inwestycji gigantów czy algorytmów w medycynie. Tymczasem jedna z najciekawszych rewolucji rozgrywa się w branży, w której Polska od lat jest światową potęgą, czyli w produkcji gier wideo, gdzie AI po cichu zmienia sposób tworzenia wirtualnych światów.
Polski gamedev to nie przypadkowy epizod, lecz ugruntowana marka. Od ponad dekady studia takie jak CD Projekt Red czy Techland budują reputację twórców wizualnie oszałamiających i bogatych narracyjnie światów, które podbijają globalny rynek. To właśnie na tym fundamencie rozgrywa się dziś dyskusja o roli sztucznej inteligencji w procesie produkcji gier.
AI jako narzędzie do budowy światów
Polskie studia coraz śmielej sięgają po sztuczną inteligencję, by tworzyć gry nowej generacji. Wśród najważniejszych zastosowań wymienia się generowanie proceduralne, dzięki któremu algorytmy potrafią automatycznie budować rozległe, zróżnicowane krajobrazy, oszczędzając setki godzin żmudnej, ręcznej pracy projektantów poziomów.
Drugim obszarem są tak zwane inteligentne postacie niezależne, czyli NPC. Sztuczna inteligencja pozwala im reagować w bardziej naturalny i nieprzewidywalny sposób, co sprawia, że wirtualny świat wydaje się żywy, a interakcje z bohaterami sterowanymi przez komputer stają się znacznie bardziej wiarygodne i wciągające dla gracza.
Trzecim polem zastosowań jest animacja wspomagana przez AI. Technologie te potrafią przyspieszać i usprawniać tworzenie płynnych ruchów postaci, które tradycyjnie wymagały ogromnych nakładów pracy i specjalistycznego sprzętu. W efekcie mniejsze zespoły mogą osiągać jakość zarezerwowaną dotąd dla największych producentów.
CD Projekt i granica dla generatywnego AI

Najważniejszy głos w tej debacie należy do CD Projekt Red, twórcy serii Wiedźmin i Cyberpunk. Studio przyznaje otwarcie, że dostrzega realne i znaczące korzyści płynące z wykorzystania sztucznej inteligencji, co jest istotnym sygnałem dla całej branży, często rozdartej między entuzjazmem a obawami wobec nowej technologii.
Kluczowe jest jednak to, gdzie firma stawia granice. CD Projekt wdraża technologie AI przede wszystkim w obszarach związanych z produktywnością, to znaczy tam, gdzie zaobserwowano największe korzyści. Chodzi więc o usprawnianie wewnętrznych procesów i wspieranie twórców, a nie o zastępowanie ich pracy przez maszyny.
Znamienne jest przy tym stanowisko dotyczące najgłośniejszego projektu studia. CD Projekt zadeklarował, że nie będzie wykorzystywał generatywnej sztucznej inteligencji przy tworzeniu Wiedźmina 4. To wyraźne rozgraniczenie pokazuje, że firma traktuje AI jako narzędzie wspomagające, a nie jako autora kluczowych, artystycznych elementów gry.
Wsparcie państwa dla branży
Sukces polskiego gamedevu nie jest wyłącznie zasługą prywatnych firm, lecz także konsekwentnego wsparcia ze strony państwa. Kilku największych polskich producentów gier otrzymało dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, przy czym samo CD Projekt Red pozyskało na badania kwotę przekraczającą siedem milionów dolarów.
Rządowe wsparcie nie ogranicza się jednak do jednorazowych grantów. Sektor gier korzysta również z ulg podatkowych oraz inicjatyw promocyjnych, które pomagają polskim studiom konkurować na wymagającym rynku globalnym i inwestować w ryzykowne, ale potencjalnie przełomowe technologie, takie jak zaawansowana sztuczna inteligencja.
Ten model współpracy między biznesem a instytucjami publicznymi tworzy ekosystem, w którym eksperymenty z nowymi technologiami stają się łatwiejsze. Dofinansowanie badań pozwala studiom testować rozwiązania, które w krótkim horyzoncie czasowym mogłyby być zbyt kosztowne lub zbyt ryzykowne, by finansować je wyłącznie z własnych środków.
Równowaga między technologią a człowiekiem
Polskie podejście do AI w grach wydaje się wyważone i pragmatyczne. Z jednej strony branża chętnie sięga po algorytmy tam, gdzie realnie przyspieszają one pracę i podnoszą jakość, z drugiej zaś świadomie zachowuje kontrolę człowieka nad tymi elementami, które decydują o duszy i artystycznej wartości gry.
To właśnie ta równowaga może okazać się największym atutem polskiego gamedevu w nadchodzących latach. W czasach, gdy część odbiorców obawia się nadmiernej automatyzacji twórczości, deklaracja, że kluczowe decyzje pozostają w rękach ludzi, buduje zaufanie graczy i wyróżnia polskie studia na tle globalnej konkurencji szukającej oszczędności za wszelką cenę.






