Katarzyna WójcikVIEW PROFILE →
Bielik i PLLuM: jak Polska buduje własną, suwerenną sztuczną inteligencję
Polska rozwija własne modele językowe, Bielika i PLLuM, aby uniezależnić się od zagranicznych gigantów technologicznych. Otwarte i darmowe, trenowane na krajowych superkomputerach, mają wzmocnić cyfrową suwerenność kraju.
Podczas gdy świat sztucznej inteligencji zdominowany jest przez amerykańskich i chińskich gigantów, Polska po cichu buduje coś całkowicie własnego. Kraj rozwija rodzime modele językowe, które mają zmniejszyć jego zależność od zagranicznych technologii i wyraźnie wzmocnić cyfrową suwerenność.
W samym centrum tej ambicji stoją dwa projekty o swojsko brzmiących nazwach, Bielik oraz PLLuM. Oba to duże modele językowe stworzone z myślą przede wszystkim o języku polskim, choć ich rzeczywiste możliwości sięgają znacznie dalej niż tylko jedna mowa.
Bielik rozwija skrzydła
Bielik to model rozwijany przez Fundację SpeakLeash we współpracy z Akademickim Centrum Komputerowym Cyfronet, działającym przy krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. To projekt, który powstał w dużej mierze dzięki oddolnemu zaangażowaniu całej społeczności.
Nie jest to bynajmniej jeden model, lecz cała rodzina. Bielik występuje w wielu wariantach, o wielkości od 1,5 do 11 miliardów parametrów, co pozwala dobrać odpowiednią wersję zarówno do prostych zadań, jak i do znacznie bardziej wymagających zastosowań biznesowych.
Kluczową cechą Bielika jest jednak jego otwartość. Model udostępniono na licencji Apache 2.0, co oznacza, że firmy mogą go używać komercyjnie, modyfikować, dostrajać na własnych danych i wdrażać u klientów, bez ponoszenia jakichkolwiek opłat licencyjnych.
Wytrenowany na polskich superkomputerach
Za imponującymi możliwościami tego modelu stoi ogromna moc obliczeniowa. Bielik został wytrenowany na publicznych superkomputerach o nazwach Atena i Helios, w ramach specjalnego krajowego grantu obliczeniowego przyznanego właśnie na ten ambitny cel.
Sama skala treningu robi ogromne wrażenie. Model przyswoił ponad 1,1 biliona tokenów, czyli drobnych fragmentów tekstu, w aż 32 europejskich językach, dzięki czemu radzi sobie nie tylko z polszczyzną, ale również z wieloma innymi mowami naszego kontynentu.
Projekt cały czas dynamicznie się rozwija. Na czerwiec 2026 roku zapowiedziano wydanie wersji 3.1, która ma rozszerzyć obsługę języków z trzydziestu do aż pięćdziesięciu, jeszcze mocniej umacniając wyraźnie europejski charakter tego rozwiązania.
PLLuM, czyli model od państwa
Drugim ważnym filarem polskiej sztucznej inteligencji jest PLLuM, projekt firmowany bezpośrednio przez stronę rządową. Ten model językowy udostępniono zupełnie bezpłatnie wszystkim chętnym, a jego głównym celem jest wsparcie rozwoju usług publicznych w kraju.
PLLuM wyróżnia się przede wszystkim swoją imponującą skalą. Jest to największa otwarta rodzina modeli fundamentalnych przygotowanych specjalnie z myślą o języku polskim, a poszczególne jej wersje liczą od 4 do nawet 70 miliardów parametrów.
Takie duże zróżnicowanie wielkości daje odbiorcom sporą elastyczność w zastosowaniach. Mniejsze modele można uruchamiać na skromniejszym sprzęcie, podczas gdy te największe oferują najwyższą jakość odpowiedzi tam, gdzie liczy się przede wszystkim precyzja.
Suwerenna infrastruktura

Rodzimej sztucznej inteligencji potrzebna jest jednak własna, w pełni niezależna infrastruktura. Odpowiedzią na tę potrzebę jest suwerenna fabryka sztucznej inteligencji, uruchomiona we wrześniu 2025 roku na kampusie centrum danych firmy Beyond.pl w Poznaniu.
Obiekt ten wyposażono w absolutnie najnowocześniejsze układy obliczeniowe. Wykorzystuje on bardzo wydajne procesory graficzne NVIDIA B200, zaprojektowane z myślą o zadaniach związanych ze sztuczną inteligencją, w tym o trenowaniu i obsłudze dużych modeli językowych.
Wszystkie te elementy układają się ostatecznie w jedną, spójną wizję. Polska nie chce być już jedynie biernym odbiorcą cudzych technologii, lecz aktywnym twórcą, który buduje własne modele, na własnym sprzęcie i na własnych zasadach, dbając o swoją cyfrową niezależność.






